Nie daję już rady opiekować się mamą. Czy to normalne?
Wracasz z pracy i jedziesz jeszcze do mamy.
Trzeba zrobić zakupy, sprawdzić, czy wzięła leki i przygotować obiad na jutro.
Po powrocie do domu czekają dzieci, pranie, rachunki i kolejne obowiązki.
Wieczorem siadasz na chwilę w ciszy i pojawia się myśl, której wstydzisz się nawet przed samą sobą.
„Nie daję już rady.”
A zaraz potem druga.
„Przecież to moja mama. Nie powinnam tak myśleć.”
Jeżeli choć raz miałaś podobne uczucia, nie jesteś wyjątkiem.
Takie myśli pojawiają się u bardzo wielu opiekunów rodzinnych. Nie dlatego, że przestali kochać swoich rodziców. Najczęściej dlatego, że od miesięcy, a czasem od lat próbują pogodzić wszystko naraz.
Opieka nad rodzicem rzadko zaczyna się nagle
Większość osób nie planuje zostać opiekunem swojego rodzica.
Najpierw robisz większe zakupy.
Potem zawozisz mamę do lekarza.
Pomagasz w załatwieniu spraw urzędowych.
Przypominasz o lekach.
Odbierasz coraz więcej telefonów.
Z czasem okazuje się, że właściwie każdy dzień jest podporządkowany opiece.
Nawet nie zauważasz momentu, w którym z córki stajesz się osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo drugiego człowieka.
To właśnie dlatego wielu opiekunów mówi później:
„Nie wiem, kiedy to wszystko tak się zaczęło.”
Zmęczenie nie oznacza, że kochasz mniej
To zdanie warto zapamiętać.
Można bardzo kochać mamę i jednocześnie być zmęczonym opieką.
Jedno nie wyklucza drugiego.
Przeciwnie.
Najbardziej zmęczone są zwykle osoby, które od dawna próbują wszystko robić samodzielnie.
Nie proszą o pomoc.
Nie chcą obciążać rodzeństwa.
Nie chcą zatrudniać opiekunki.
Mówią sobie:
„Jeszcze trochę dam radę.”
Problem polega na tym, że takie „jeszcze trochę” bardzo często trwa miesiącami.
Czy naprawdę jesteś tylko zmęczona?
Spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań.
- Czy od dawna nie miałaś dnia tylko dla siebie?
- Czy coraz częściej rezygnujesz z własnych planów?
- Czy zdarza Ci się myśleć o mamie nawet wtedy, gdy jesteś w pracy?
- Czy masz poczucie, że całe życie rodziny zaczęło kręcić się wokół opieki?
Jeżeli na większość pytań odpowiedziałaś „tak”, to nie oznacza, że jesteś złą córką.
To oznacza, że od dłuższego czasu funkcjonujesz pod ogromnym obciążeniem.
Są emocje, o których mało kto mówi
Opiekunowie bardzo często czują coś więcej niż zmęczenie.
Pojawia się złość.
Bezradność.
Frustracja.
Czasem nawet żal.
A chwilę później ogromne wyrzuty sumienia.
To naturalne.
Nie świadczy o braku miłości.
Świadczy o tym, że przez bardzo długi czas stawiasz potrzeby drugiej osoby ponad własnymi.
Życie zaczyna kręcić się tylko wokół opieki
Na początku wydaje się, że to tylko chwilowa sytuacja.
Z czasem przestajesz spotykać się ze znajomymi.
Odkładasz własne badania.
Rezygnujesz z weekendowych wyjazdów.
Każdą decyzję podejmujesz z myślą o mamie.
Nie dlatego, że ktoś Cię do tego zmusza.
Po prostu czujesz odpowiedzialność.
To właśnie wtedy warto zatrzymać się na chwilę i spokojnie ocenić, ile pomocy naprawdę potrzebuje senior.
Być może okaże się, że nadal wystarczy kilka godzin wsparcia tygodniowo. Jeżeli nie masz pewności, przeczytaj również artykuł:
Ile godzin opieki tygodniowo naprawdę potrzebuje senior? Jak ocenić potrzeby bez zgadywania?
Najtrudniejsze jest życie w ciągłym napięciu
Nie chodzi wyłącznie o obowiązki.
Chodzi o odpowiedzialność.
Czy mama pamiętała o lekach?
Czy bezpiecznie wróciła do domu?
Czy nie przewróciła się w łazience?
Czy odbierze telefon?
To pytania, które potrafią towarzyszyć opiekunowi każdego dnia.
Niektóre osoby mówią, że nawet podczas spotkania z rodziną czy w pracy myślami cały czas są przy rodzicu.
Takie napięcie z czasem odbiera siły.
Wiele osób dochodzi wtedy do momentu, w którym zaczyna zastanawiać się, czy da się jeszcze pogodzić opiekę z własnym życiem zawodowym i rodzinnym.
Nie czekaj, aż zabraknie Ci sił
Większość opiekunów prosi o pomoc dopiero wtedy, gdy naprawdę nie ma już wyjścia.
To zrozumiałe.
Przez długi czas powtarzasz sobie:
„Jeszcze dam radę.”
„To tylko gorszy tydzień.”
„Nie chcę nikogo obciążać.”
Problem polega na tym, że organizm ma swoje granice.
Jeżeli od miesięcy żyjesz w ciągłym napięciu, prędzej czy później odbije się to na Twoim zdrowiu, relacjach z bliskimi i jakości opieki nad mamą.
Dlatego warto zadać sobie jedno pytanie.
Czy naprawdę musisz robić wszystko sama?
Pomoc nie oznacza porażki
Wiele osób uważa, że dobra córka powinna samodzielnie opiekować się rodzicem do końca.
To bardzo krzywdzące przekonanie.
Dobra opieka nie polega na tym, że bierzesz na siebie wszystkie obowiązki.
Polega na tym, że dbasz o bezpieczeństwo mamy, jednocześnie nie doprowadzając siebie do całkowitego wyczerpania.
Czasami najlepszą decyzją nie jest robienie więcej.
Najlepszą decyzją jest poproszenie o wsparcie.
Dodatkowa pomoc nie zawsze oznacza dom opieki
To jeden z największych mitów.
Pomiędzy samodzielną opieką a całodobowym pobytem w domu opieki istnieje wiele rozwiązań.
Może to być kilka godzin pomocy tygodniowo.
Może to być opiekunka odwiedzająca seniora każdego dnia.
Może to być wsparcie rodziny lub usług opiekuńczych.
Dopiero wtedy, gdy potrzeby seniora znacząco wzrastają, warto zastanowić się nad opieką całodobową.
Jeżeli nie masz pewności, kiedy taki moment nadchodzi, przeczytaj również artykuł:
Kiedy wystarczy opiekunka, a kiedy potrzebna jest opieka całodobowa?
A jeśli mama nie chce żadnej pomocy?
To jedna z najtrudniejszych sytuacji.
Mama mówi:
„Nie potrzebuję nikogo.”
„Sama sobie poradzę.”
„Nie chcę być dla nikogo ciężarem.”
Im bardziej próbujesz ją przekonać, tym większy pojawia się opór.
Zamiast skupiać się na przekonywaniu, spróbuj zrozumieć, czego naprawdę się obawia.
Dla wielu seniorów największym lękiem nie jest sama pomoc.
To utrata samodzielności.
O tym, jak prowadzić takie rozmowy spokojnie i bez niepotrzebnych konfliktów, piszemy w artykule:
Senior nie chce iść do domu opieki — co robić i jak rozmawiać bez konfliktu?
Najtrudniejsze decyzje często podejmujemy z poczucia winy
Wiele córek i synów czuje, że rozważanie dodatkowej pomocy oznacza porażkę.
Tymczasem najczęściej jest dokładnie odwrotnie.
To właśnie odpowiedzialni opiekunowie zaczynają zastanawiać się, czy obecna forma opieki nadal jest najlepsza.
Jeżeli coraz częściej masz wyrzuty sumienia tylko dlatego, że myślisz o zmianie, przeczytaj również:
Mam wyrzuty sumienia, że myślę o domu opieki
Czasami już sama rozmowa o swoich obawach pozwala spojrzeć na sytuację z zupełnie innej perspektywy.Nie zapominaj o sobie
To może być najważniejszy fragment całego artykułu.
Opiekunowie rodzinni bardzo często przestają myśleć o własnych potrzebach.
Nie idą do lekarza.
Odkładają urlop.
Rezygnują ze spotkań ze znajomymi.
Mówią:
„Najpierw mama.”
To piękny odruch.
Ale z czasem może doprowadzić do sytuacji, w której pomocy będzie potrzebował nie tylko senior, ale również jego opiekun.
Jeżeli od dłuższego czasu czujesz ciągłe zmęczenie, problemy ze snem albo coraz częściej masz poczucie bezradności, warto przeczytać również artykuł:
Kiedy opiekun sam potrzebuje pomocy?
Gdzie szukać wsparcia?
Nie musisz zostać z tym sama.
Jeżeli mieszkasz w Łodzi, warto sprawdzić, z jakich form pomocy można skorzystać w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Usługi opiekuńcze, pomoc dla rodzin czy informacje o dostępnych świadczeniach mogą być pierwszym krokiem do odciążenia opiekuna.
Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj:
Jeżeli sytuacja zaczyna Cię psychicznie przytłaczać, porozmawiaj również z lekarzem rodzinnym. Długotrwały stres i przemęczenie to nie są oznaki słabości – to naturalna reakcja organizmu na wielomiesięczne obciążenie.
Najczęściej zadawane pytania
Czy to normalne, że mam czasami dość opieki nad mamą?
Tak. Wielomiesięczna lub wieloletnia opieka nad bliską osobą wiąże się z ogromnym obciążeniem psychicznym i fizycznym. Zmęczenie nie oznacza, że kochasz rodzica mniej.
Kiedy warto poprosić o pomoc?
Najlepiej zanim pojawi się całkowite wyczerpanie. Im wcześniej zorganizujesz wsparcie, tym łatwiej będzie zachować równowagę pomiędzy opieką a własnym życiem.
Czy zatrudnienie opiekunki oznacza, że zawodzę mamę?
Nie. Dla wielu rodzin jest to najlepszy sposób na zapewnienie seniorowi bezpiecznej opieki i jednoczesne zadbanie o zdrowie opiekuna.
Czy każda trudniejsza sytuacja oznacza konieczność przeprowadzki do domu opieki?
Nie. W wielu przypadkach wystarczy dobrze zorganizowana opieka domowa, kilka godzin wsparcia tygodniowo lub pomoc innych członków rodziny.
Podsumowanie
Jeżeli coraz częściej myślisz:
„Nie daję już rady.”
to nie znaczy, że zawiodłaś jako córka.
Najczęściej oznacza to, że od bardzo dawna bierzesz na siebie więcej, niż jedna osoba jest w stanie udźwignąć.
Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.
To odpowiedzialna decyzja, która może poprawić jakość życia zarówno Twoją, jak i osoby, którą się opiekujesz.
Nie musisz podejmować wszystkich decyzji od razu.
Czasami pierwszym krokiem jest szczera rozmowa z rodziną.
Czasami kilka godzin pomocy w tygodniu.
A czasami po prostu przyznanie przed samą sobą, że również masz prawo być zmęczona.
Przeczytaj również
Rodzeństwo nie pomaga przy opiece nad rodzicem. Co zrobić?
https://kompasseniora.pl/rodzenstwo-nie-pomaga-przy-opiece-nad-rodzicem-co-zrobic/
Mam wyrzuty sumienia, że myślę o domu opieki
https://kompasseniora.pl/mam-wyrzuty-sumienia-ze-mysle-o-domu-opieki/
Czy jestem złą córką, jeśli zatrudnię opiekunkę?
https://kompasseniora.pl/czy-jestem-zla-corka-jesli-zatrudnie-opiekunke/
Jak pogodzić pracę z opieką nad seniorem?
https://kompasseniora.pl/jak-pogodzic-prace-z-opieka-nad-seniorem/

3 komentarze